PIES NA PREZENT

29.03.2024

Święta coraz bliżej, więc pewnie wiele osób zastanawia się, jaki prezent pod choinką byłby wyjątkowy i sprawiłby najbliższym najwięcej radości? No i wpada do głowy pomysł – hej, a może mały, puchaty szczeniaczek?!

Czy żywy prezent to zawsze zły pomysł?

Trudno nie zauważyć, że przed świętami można zaobserwować wzmożony ruch w hodowlach i schroniskach. Taki mały, słodki piesek wydaje się świetnym pomysłem, więc dlaczego nie? Dziecko się ucieszy, piesek pozna od razu całą rodzinę, goście będą mieli rozrywkę, teoretycznie same zalety.

Ale oczywiście nie wszystko jest tak różowe. Musimy spojrzeć na naszą decyzję z kilku stron i zastanowić się, czy na pewno zwierzę pod choinką jest super pomysłem.

Nikomu nie trzeba mówić, że pies to odpowiedzialność (spacery, lekarz weterynarii, akcesoria i dobra karma dla psa). Jeżeli nie mamy gwarancji, że nasze dziecko będzie regularnie zajmowało się psem, chodziło z nim na spacery i opiekowało się nim dłużej niż tylko do Sylwestra, to przemyślmy decyzję dwa razy. Szczególnie jeśli dziecko jest naprawdę małe i nie potrafi obchodzić się jeszcze z psem. Wtedy pies będzie się męczył, obcując z nim, a my będziemy w wiecznym stresie, czy psiak nie zareaguje kiedyś nerwowo na nieumiejętne zachowanie dziecka, do czego ma pełne prawo.

Prezent dla dziecka?

Jeżeli nasze dziecko nie poradzi sobie z psem, obowiązek opieki spadnie na nas. Albo co smutniejsze, psa będzie trzeba się pozbyć, niczym zbędnej zabawki i wyląduje w schronisku. Dla psa każda zmiana jest obciążająca psychicznie i kosztuje go dużo stresu, więc starajmy się, żeby miał z nami dobrze. Zwierzę to żywe, czujące stworzenie i tak powinno być zawsze traktowane.

Jeżeli z kolei zdecydujemy się na małego, puchatego szczeniaczka, to będzie on oczywiście słodki, ale będzie też załatwiał się (przynajmniej na początku) na nasze drogocenne dywany, będzie nas podgryzał po rękach, gubił sierść i wymagał dużo uwagi. Taki już urok psiego dziecka;) Zawsze też warto zastanowić się nad psim przedszkolem dla takiego malucha.

Warto też myśleć o miejscu, z którego bierzemy psa. Jeżeli zależy nam na psie rasowym, to zdecydujmy się na sprawdzoną i wiarygodną hodowlę. Poczytajmy o niej na forach, skontaktujmy się z ludźmi, którzy mają stamtąd psa, sprawdźmy w jakich warunkach psiaki są trzymane. To, że uda nam się znaleźć w internecie psiaka „w okazyjnej cenie” może być sygnałem, że mamy do czynienia z pseudohodowlą, gdzie psy są trzymane w fatalnych warunkach. Kupując tam, wspieramy takie miejsca, a tam nikt nie myśli o zwierzętach, tylko o zarobku.

Jeżeli zaś zdecydujemy się pomóc psiakowi ze schroniska (do czego oczywiście zachęcamy, mamy nawet specjalny panel, gdzie można zapoznać się z psami do adopcji), to przygotujmy się wcześniej na wizyty u psa, poznajmy go i porozmawiajmy z wolontariuszami, którzy się psiakiem opiekują. To pozwoli nam uniknąć później niespodzianek.

No i najważniejsze – zawsze miejmy na uwadze komfort psychiczny psa!
Szczeniaczek pod choinką na pewno będzie dobrze wyglądał na zdjęciu, ale on nie będzie za dobrze wspominał tego dnia.

Trafi do zupełnie nowego miejsca, gdzie wszyscy będą chcieli go dotknąć, pogłaskać i wyściskać, a tymczasem on potrzebuje spokoju, żeby oswoić się ze swoim nowym domem. Wybierzmy więc może spokojniejszy moment na adopcje. Tak, żebyśmy nie byli zabiegani i mogli poświęcić mu odpowiednio dużo czasu.
Nasz nowy, czworonożny przyjaciel odwdzięczy się miłością. A na zdjęcia z Wigilii przyjdzie czas za rok ;)

Behawiorystka i trenerka psów
Właścicielka firmy „Można Pogłaskać”
www.moznapoglaskac.pl

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu
      Calculate Shipping